ďťż

Pomocy, znowu problem z karmieniem





kasiulka - 2006-04-24 20:28
Pomocy, znowu problem z karmieniem
  Nie wiem co sie dzieje, od kilku dni, a własciwie wieczorów moja 6-tygodniowa córcia dostaje szału przy wieczornym karmieniu. Wygląda to tak ze najpierw płacze placzem "głodowym" więc ją przystawiam a ona zaczyna najpierw sie wiercic przy piersi, za moment wkurzac, w koncu wrzeszczy jak opętana i nie chce ssac :(. Przystawiam do drugiej piersi, robie przerwy, podnosze na odbicie - nic nie pomaga. Zaznaczam ze nie mam az tak dużo pokarmu zeby tryskał mi z piersi, mała sie nie krztusi.
Jestem sfrustrowana bo cale karmienie trwa pare minut, dziecko głodne a ssac nie chce. Musiałam podac jej butle Nan-a - je bez problemów.
Ten scenariusz powtarza sie od kilku dni ale tylko wieczorem, w dzien ssie normalnie, co 2 godziny.
Pomozcie - co to moze byc? Myslałam ze moze ataki kolki ale brzuszek miękki, a mala nie wrzeszczy cały czas, da się ją na chwilę uspokoic, a nawet rozsmieszyc. Nie wiem co jest grane, strasznie to dołujace :cry:





paula78 - 2006-04-24 20:31
Dot.: Pomocy, znowu problem z karmieniem
  Znajoma przezywala podbna sytuacje, wlasnie wieczorem ,zero szans na nakarmienie,niby głodne a wrzeszczy ,dała butle i byl spokoj,przez kilka dni karmila wieczorem butelka po jakims czasie przeszlo i spokojnie jadła z piersi.
oczywiscie codziennei wieczorem przystawial do piersi a obok lezala butla zeby dziecka ani siebie nie wpedzac w nerwy.

wiec spokojnie ,krzywdy jej nie robisz:)



marcelina73 - 2006-04-24 20:39
Dot.: Pomocy, znowu problem z karmieniem
  A o której odbywają się te wieczorne karmienia - może mała jest już głodna ale jednocześnie bardzo zmęczona, rozdrażniona, nie ma siły ssać; wiadomo, że z butelki zawsze łatwiej ciągnąć. Może spróbuj cały wieczorny rytuał rozpoczynać wcześniej.



Kaszanna - 2006-04-26 07:25
Dot.: Pomocy, znowu problem z karmieniem
  A może nie chce już ssać z piersi? Często jest tak że dzieci które karmione są przez butelkę już nie chcą piersi. Z butelki leci fajnie, łatwo ;) a z piersią trzeba się namęczyć. Chociaż moją pierwszą myślą było wieczorne zmęczenie o którym pisała Marcelina.





kasiulka - 2006-04-26 07:36
Dot.: Pomocy, znowu problem z karmieniem
  Kaszanno, Mysza w ciągu dnia i w nocy ssie normalnie, tylko wieczorem odmawia :(. Może faktycznie jest zmeczona i dlatego ciężko jej sie ssie. Karmie ją tak miedzy 19:00 a 20:00, zależy jak wypadnie. Zauwazyłam tez wzrost apetytu - wczoraj musiałam karmic ją praktycznie co godzine bo sie domagała - moze to ten słynny skok rozwojowy? :confused: Mała ma 6 tygodni a chyba wtedy pojawia sie wzmożony apetyt, gdzies o tym czytalam.



Kaszanna - 2006-04-26 07:41
Dot.: Pomocy, znowu problem z karmieniem
  Całkiem możliwe, 6 tydzień jest trochę kryzysowy :) Spóbuj zmienić godzinę karmienia, może to coś da.



Meme - 2006-04-26 07:49
Dot.: Pomocy, znowu problem z karmieniem
  Cytat:
Napisane przez kasiulka Kaszanno, Mysza w ciągu dnia i w nocy ssie normalnie, tylko wieczorem odmawia :(. Może faktycznie jest zmeczona i dlatego ciężko jej sie ssie. Karmie ją tak miedzy 19:00 a 20:00, zależy jak wypadnie. Zauwazyłam tez wzrost apetytu - wczoraj musiałam karmic ją praktycznie co godzine bo sie domagała - moze to ten słynny skok rozwojowy? :confused: Mała ma 6 tygodni a chyba wtedy pojawia sie wzmożony apetyt, gdzies o tym czytalam.
Kasiulka, kochana, witam w klubie!!! U mnie było wypisz wymaluj identycznie!!!Dokładnie w tym samym okresei, 6 tyg, filip ciagnąłm pierś prawie cały dzień, z kilkuminotowymi przrwami, zachowywała sieprzy tym tak jak twoja Oliwka, a kiedy przyszło do wieczornego karmienia, piersi były juz puste, przystawiałam go, pociagnal troche ,ale że pusto to dostawał szału. Nie wytrzymalismy i daliśmy mu butlę na noc, w momencie był spokój, dziecko spokojnie spało. A za dnia, i w nocy, tak jak piszesz, piers ciagnąl bez problemu. Wugląda na to ,ze to normlane wtym okresie, więc dla własnego zdrowia psychicznego i spokoju małej po prostu daj jej na noc butlę, ona też sie denerwuje, jak ciagnie, ciagnie a tam nic leci. W końcu piersi to nie studnie bez dna, jeśli karmisz ja jak piszesz nawet co godzinę, to nie zdążą sie nawet "naładować dostatecznie" żeby znowu wykarmić Małą, poza tym zawsze na posczątku leci woda, dopiero potem cos treściwego.
Głowa do góry, przejdzie za tydzień, dwa, zobaczysz, a jak nie chcesz dawać butli , odciagaj i podawaj swój pokarm, chociaż na to samo wychodzi, bo to też butelka, no tyle, że mleczko lepsze!:cmok:



kasiulka - 2006-04-26 08:11
Dot.: Pomocy, znowu problem z karmieniem
  Meme :cmok: no wlasnie tak mi sie wydawalo ze to Ty pisalas o szalenstwach karmieniowych Filipka :). Dobrze ze to sprawa tymczasowa bo bym chyba juz do reszty osiwiała. Butle podaje na noc bo juz nie mam siły walczyc z tym rykiem, sąsiedzi chyba niedlugo założą nam sprawe w sądzie za permanentne zakłócanie ciszy nocnej :D



pkawecka - 2006-04-26 09:15
Dot.: Pomocy, znowu problem z karmieniem
  Cytat:
Napisane przez kasiulka Meme :cmok: no wlasnie tak mi sie wydawalo ze to Ty pisalas o szalenstwach karmieniowych Filipka :). Dobrze ze to sprawa tymczasowa bo bym chyba juz do reszty osiwiała. Butle podaje na noc bo juz nie mam siły walczyc z tym rykiem, sąsiedzi chyba niedlugo założą nam sprawe w sądzie za permanentne zakłócanie ciszy nocnej :D ja gdzies czytałam, ze ogólnie rzecz biorąc 6 tydzień jest kryzysowy jeżli chodzi o karmienie. m.in. dlatego, że wyregulowuje się laktacja, wygląda jakby było mało mleka, matka się denerwuje i dziecko też. i na to nakłada siejeszcze kilka innych rzeczy. także myślę, że to faktycznie przejściowe.
pomyśl sobie, ze jeszcze do niedawna myślałaś, ze w ogóle nie dasz rady z tym karmieniem przez pogryzienie brodawek, pleśniawki itd.
także powodzenia.:cmok:



mammaluki - 2006-04-26 12:06
Dot.: Pomocy, znowu problem z karmieniem
  I jeszcze jedno pocieszenie: skoro tak często podajesz pierś, Twój organizm zareaguje na to wiekszą produkcją mleka. Potrzebna tylko cierpliwość i oczywiście pozytywne nastawienie:-) , bo to też swoje robi! No i znajdź czas na dobre,treściwe jedzonko!



Magkri - 2006-04-26 22:09
Dot.: Pomocy, znowu problem z karmieniem
  Już któraś z was pisała o tym, żeby podawać butelkę wieczorem. Odciągaj pokarm albo dawaj jej nany czy bebika.
Kiedy moje maleństwo było takie jak Twoje moja ginekolog-koleżanka powiedziała mi, że najlepiej jest podawać dziecku raz dziennie z butelki, żeby dziecko przyzwyczaić. Często jest tak, że dzieci chcę jeść tylko z piersi. No a wtedy zero wyrwania się z domu bez dziecka:nie: . Tylko przy cycu. A w przyszłości łatwiej Ci będzie odstawić ją od piersi:jupi:
Nie łam się, nie jest tak żle jak się wydawało.
Pozdrawiam.



Agna_Iolanthe - 2006-05-14 21:50
Dot.: Pomocy, znowu problem z karmieniem
  Moja mama opowiada, że ze mną miała taki sam problem. ;)
Proponowałabym odwrotną strategię. Jeśli mleka wieczorem jest mniej, to wprowadzenie 1 karmienia butelką generalnie doprowadzi do sytuacji, że wieczorem w ogóle nie będzie mleka. Laktacja z zasady dostosowuje się do ssania dziecka: dziecko nie ssie = nie ma mleka. Mogłabyś spróbować codziennie, regularnie kłaść się z dzieckiem na popołudniową drzemkę. Ono ssie, a Ty odpoczywasz (najlepiej jeśli zaśniesz, ale wystarczy jak poleżysz pół godzinki). Dłuższe ssanie wysyła sygnał: potrzeba więcej mleka, a odpoczynek zapewnia Ci więcej energii na wieczór, także do produkcji mleka.
Twoja decyzja oczywiście zależy, jakie masz podejście do karmienia, jak długo zamierzasz je utrzymać itp. Piszesz że w ciągu dnia karmisz co 2 godziny... Karmienie na godziny, choćby z największym uwzględnieniem potrzeb dziecka, to nie jest karmienie na żądanie. Karmienie na żądanie polega na tym, że w ogóle nie patrzysz na zegarek. :) Jak to sobie uświadomiłam, odetchnęłam z ulgą, że moje dziecko jest zupełnie w porządku, mimo że nie spełnia podręcznikowych norm (min. 10 minut efektywnego ssania, opróżnianie jednej piersi a następnie ssanie z drugiej - a tu Nastia robi przerwy między karmieniami od 15 minut do 4 godzin, raz naje się do syta w 5 minut, a raz przysypia przy piersi pół godziny i do tego zawsze je z jednej na raz...).
Pozdrawiam.



pkawecka - 2006-05-15 11:53
Dot.: Pomocy, znowu problem z karmieniem
  no i jak tam kasiulka sobie radzisz z tym karmieniem?



kasiulka - 2006-05-15 12:03
Dot.: Pomocy, znowu problem z karmieniem
  Cytat:
Napisane przez pkawecka no i jak tam kasiulka sobie radzisz z tym karmieniem? Radzę :jupi:, jest dobrze :). Te poczatki były straszne, przez miesiąc na samą mysl ze zaraz mam karmic mi sie słabo robiło, a w trakcie leciały mi łzy jak grochy z bólu. Ale warto było sie pomęczyc, Oliwka nauczyła się ssac, czasem oczywiscie marudzi przy cycku (jak ma wzdęcia), ale generalnie je dobrze i najada sie w 15 minut ! Karmienie jest naprawdę fajne, jak myszka wisi przy cycku i tak smiesznie sapie i stęka to az czasem sie człowiek wzruszy. ;) Nie spodziewalam sie ze to bedzie dla mnie przyjemnoscią, zważywszy te trudne początki ale naprawdę jest :)



marcelina73 - 2006-05-15 12:30
Dot.: Pomocy, znowu problem z karmieniem
  Fajnie. :-)
Twoje wątki o karmieniu na pewno komuś pomogą - mogą być dowodem na to, że jak się chce to może się udać, i że warto.



pkawecka - 2006-05-15 15:50
Dot.: Pomocy, znowu problem z karmieniem
  Cytat:
Napisane przez kasiulka Radzę :jupi:, jest dobrze :). Te poczatki były straszne, przez miesiąc na samą mysl ze zaraz mam karmic mi sie słabo robiło, a w trakcie leciały mi łzy jak grochy z bólu. Ale warto było sie pomęczyc, Oliwka nauczyła się ssac, czasem oczywiscie marudzi przy cycku (jak ma wzdęcia), ale generalnie je dobrze i najada sie w 15 minut ! Karmienie jest naprawdę fajne, jak myszka wisi przy cycku i tak smiesznie sapie i stęka to az czasem sie człowiek wzruszy. ;) Nie spodziewalam sie ze to bedzie dla mnie przyjemnoscią, zważywszy te trudne początki ale naprawdę jest :) cieszę się z dwóch powodów: że ci się udało i że sprawia ci to przyjemność.
jak sobie przypomnę to słodkie sapanie i ten błogi wyraz buźki to aż mi się chce drugiego ;)
pozdrawiam. :cmok:



Luba - 2006-05-16 07:22
Dot.: Pomocy, znowu problem z karmieniem
  Cytat:
Napisane przez kasiulka Radzę :jupi:, jest dobrze :). Te poczatki były straszne, przez miesiąc na samą mysl ze zaraz mam karmic mi sie słabo robiło, a w trakcie leciały mi łzy jak grochy z bólu. Ale warto było sie pomęczyc, Oliwka nauczyła się ssac, czasem oczywiscie marudzi przy cycku (jak ma wzdęcia), ale generalnie je dobrze i najada sie w 15 minut ! Karmienie jest naprawdę fajne, jak myszka wisi przy cycku i tak smiesznie sapie i stęka to az czasem sie człowiek wzruszy. ;) Nie spodziewalam sie ze to bedzie dla mnie przyjemnoscią, zważywszy te trudne początki ale naprawdę jest :) Kasiulka, z wielka przyjemnościa czytam takie posty jak Twój. Bo jednaki okazuje sie, ze jak człowiek naprawdę czegoś chce to czasami mu się udaje. Mogłas dać sobie spokój, mogłas odpuścić, nikt by Ci złego słowa nie powiedział. Ale nie, zawzięłaś się, nie odpusciłas i dopiełas swego. Obojetne czy to jest karmienie piersia czy cos innego, udowodniłaś, że jesli cos chcemy robic to potrafimy pokonać przeszkody. Podziwiam Cię.



Alien - 2006-05-17 07:33
Dot.: Pomocy, znowu problem z karmieniem
  Kasiulka cieszę się, że udało ci się przetrwać te najtrudniejsze chwile w karmieniu piersią i teraz już jest tak dobrze :)
Podziwiam cię bo wiem ile cię to kosztowało trudności a mimo to nie zrezygnowałaś odrazu tylko postanowiłaś karmić dalej i dla takich postaw jak twoja jestem pełna podziwiu.
Pamiętasz moje PW do ciebie jak pisałam, że jeszcze bedziesz się cieszyć z karmienia piersią, i teraz chyba moge napisać a nie mówiłam :ehem:
:cmok: