ďťż

bardzo częste chorowanie dziecka





anja_23 - 2007-01-10 09:09
bardzo częste chorowanie dziecka
  Moja córcia bardzo często choruję, zaczęło się to odkąd poszła do żłobka, pochodziła do niego 2 miesiące i ją wypisałam. Ola ma rok i 8 miesięcy a już zaliczyła pobyt w szpitalu w związku z chorowaniem a teraz przechodzi zapalenie płuc:( Lekarz mi poradził wyjazd nad morze , może potraficie mi doradzić jakies przyjemne i nie drogie kwatery nad morzem.





Mariqa - 2007-01-10 10:35
Dot.: bardzo częste chorowanie dziecka
  Polecam wyszukiwarkę :)
Wpisz "sanatorium", "morze", "uzdrowisko" i podobne



mmena - 2007-01-10 11:09
Dot.: bardzo częste chorowanie dziecka
  Moge Ci polecic pensjonat Carpe Diem w Sarbinowie. Bylam tam 2 lata temu. Nie mam namiarow, ale maja strone internetowa wiec na pewno uda Ci sie ich znalezc. Wtedy byli dosc drodzy, ale tez jest to pensjonat wyraznie wyrozniajacy sie (na plus) sposrod innych z tej miejscowosci. Bylam z 1,5 rocznym dzieckiem.



erina7 - 2007-01-12 09:42
Dot.: bardzo częste chorowanie dziecka
  tez polecam Sarbinowo, bardzo fajna miejscowość. a moze by tak zaczać uodparniać dziecko. to normalne, że ida do przedszkola czy żłobka dzieci zaczynaja chorować. sama to przeszłam ( 2 razy). za kazdym razem było podobnie. przez pierwszy rok moje dziewczynki chodziły do przedszkola w kratkę (więcej nie chodziły niz chodziły). kolejne lata były juz o niebo lepsze. Wczesna wiosna i jesienia podaję im syrop który sama robię :
200g miodu lipowego
2 cytryny
główka czosnku
do miodu dodać sok z cytryn, i wyciśnięty czosnek. wszystko zrobić w szklanym słoiku wymieszać drewniana łyżka ( żeby nie było kontaktu z metalem). zamiast zakretki połozyć gazę, albo lniana ściereczkę i zwiazać gumka. owinać słoik w gazetę( żeby nie docierało światło) i włozyc do lodówki na tydzień. po tygodniu wymieszać i przecedzić przez gazę albo plastikowe sitko. Podawać łyzeczke dziennie ( najlepiej przed snem)
Nie przeginac z ilościa, bo obciaża watrobę.





Ray - 2007-01-12 09:45
Dot.: bardzo częste chorowanie dziecka
  nie wiem czy to co napisze bedzie odpowiednie ale zaczep dziecko przeciwko sepsie dzieci z niska odpornoscia powinny byc zaszczepione bo ciezko stwierdzic ja miedzy zatruciem pokarmowym, a to moze byc bardzo niebezpieczne..



ja-ika - 2007-01-12 20:55
Dot.: bardzo częste chorowanie dziecka
  Witam, mój syncio też chorował dość często. Chodził do żłobka2 tygodnie, później miesiąc chorował. Poszedł do przedszkola i też chorował, ale mniej. W międzyczasie zmieniłam lekarza pediatrę, powiedział, że syn nie ma kiedy się uodpornić, bo jak tylko złapał katar, ja od razu szłam do lekarza i tamten przepisywał przeważnie antybiotyki lub półantybiotyki. Więc zrobiłam jak kazał i z katarem chodził do przedszkola. Po jakimś tygoniu katarek przeszedł, ale była epidemia ospy w przedszkolu i złapał. Przeszedł ją bardzo łagodnie :) Teraz chodzi do "zerówki" i od września był chory tylko raz. Jak był młodszy to dawałam mu witaminki Multi Vitamol najpierw w saszetkach, później w syropie. Jest tani, a zarazem smaczny i przede wszystkim skuteczny. Teraz zażywa Marsjanki. Byłam do nich sceptycznie nastawiona, bo myślałam, że są przereklamowane, ale sie myliłam i dobrze, bo działają i są smaczne.
Pozdrawiam i życzę zdrówka oraz trochę cierpliwości :cmok:



agusia1 - 2007-01-12 22:37
Dot.: bardzo częste chorowanie dziecka
  witam tez sie podziele moim doświdczeniem ze żłobkiem- córke posłałam zaraz po moim urlopie macierzynskim czyli jak miała 5,5 miesiaca.. po miesiacu dostała gorączke, katar i tak sie zaczeło.....gorączka, bolesne ząbkowanie, problemy z moczem , 3 razy szpital(nerki, krtań, zabieg)ospa, kaszel ciagnacy się. Wizyty u urologa, nefrologa, alergologa, pediatry - ciągłe przez 3 lata.Biegałam do pracy i czekalam tylko na telefon ze żłobka i jakby co którą babcie poprosić żeby przyjechała. Tak trwało 2 lata. Wytrwaliśmy w żłobku do 3, 5 roku, a poźniej przedszkole. Dawałam jej na uodpornienie Limphozyl w tabletkach - smakują jak czekolada:-) i Esberitox ...... mam teraz drugie dziecko, chyba sie nie odważe przeżyc tej powtórki ze żłobkiem.... choc na sam żłobek nie narzekam, dobra i fachowa opieka opiekunek, pielęgniarki, lekarza, smaczne jedzenie, przedstawienia w starszych grupach były dla rodziców, ale te choróbska nas wykanczały.....:( pobyt nad morzem jak najbardziej polecam.



erina7 - 2007-01-15 09:22
Dot.: bardzo częste chorowanie dziecka
  Cytat:
Napisane przez ja-ika (Wiadomość 3443390) Więc zrobiłam jak kazał i z katarem chodził do przedszkola. Jeszcze nie spotkałam pediatry, który kazałby chodzic do przedszkola z katarem ( zazwyczaj każa zostawic dziecko w domu, bo katar to infekcja, która osłabia organizm i dziecko powinno w tedy duzo wypoczywać , co w przedszkolu jest raczej nie mozliwe). A poza tym denerwuja nie matki które wysyłaja chore dzieciaki do przedszkola, a te z kolei zarażaja następne, które niekoniecznie również lekko przechodza "katarek". Pozdrawiam mamę!



erina7 - 2007-01-15 09:22
Dot.: bardzo częste chorowanie dziecka
  brak słów



ja-ika - 2007-01-15 11:00
Dot.: bardzo częste chorowanie dziecka
  Tak jest katar to infekcja, ale gdybym zostawiała dziecko w domu za każdym razem jak ma katarek, to po 1 straciłabym pracę, a po 2 nigdy by się nie uodpornił. Nie pisałam, że katar był obfity, wręcz przeciwnie, był lekki. Pediarta bardzo dobry i ceniony w moim mieście.



anja_23 - 2007-01-15 16:59
Dot.: bardzo częste chorowanie dziecka
  Właśnie moja Ola należy do takich dzieci z których niewielkiego katarku zawsze się rodzi infekcja,zawsze jest to zapalenie górnych dróg oddechowych. Jeszcze nigdy nie miała kataru od tak sobie, zawsze to się kończyło na poważniejszym leczeniu, więc mnie też denerwuję że rodzice prowadzają chore dzieci do przedszkola!!!!! Moja Ola tak się właśnie dorobiła w żłobku, gdy ją zaprowadzałam i widziałam w jakim stanie przychodzą dzieci(zasmarkane, kaszlące etc.) to się za głowę łapałam i już wiedziałam że muszę szykować znów na zwolnienie lekarskie. Od czerwca nie chodzi do żłobka,ale ma tak zaburzoną odpornośc że szkoda mówić. Ciągle mi choruję, i ja naprawdę nie wiem co ja mam robić. jestem załamana :(



agusia1 - 2007-01-16 10:20
Dot.: bardzo częste chorowanie dziecka
  wytrwać..... tyle pozostaje, dzieci do 5-6 r.ż. czesto chorują i trzeba sie z tym pogodzić. przy drugim dziecku ja juz tak nie panikuje. fakt tez mnie denerwowalo ze przechodza z katarem do zlobka, ale rozumiem ze nie zawsze mozna zostawic dziecko w domu:(



erina7 - 2007-01-16 15:26
Dot.: bardzo częste chorowanie dziecka
  moje córki też miały to samo. zasmarkane dzieciaki chodziły do przedszkoli,i im mijało, a moje miały zaraz zapalenie oskrzeli i antybiotyki.
Maleńkie dzieci, zamiast do żłobka (prędzej zwolniłabym sie z pracy niz dała dziecko do żłobka)mozna wcisnać babci, albo zatrudnic opiekunkę (studentke zaoczna, która z checia dorobi do studiów)



anja_23 - 2007-01-17 10:40
Dot.: bardzo częste chorowanie dziecka
  babcia jeszcze pracuję,a opiekunce trzeba zapłacić...a z czego jak ja zarobiłam 750zł...łatwo powiedzieć...



agusia1 - 2007-01-18 06:52
Dot.: bardzo częste chorowanie dziecka
  właśnie, a jak masz dwójke albo trójkę dzieci? to zapłać np. przedszkole i żłobek i zostanie tylko na aptekę. przy pensji 700-800 zł oczywiście. to nie lepiej już zostać na wychowawczym? bo babcie albo pracują, albo chore, nie każdego stac na opiekunke (min. 400 zł):mad:



erina7 - 2007-01-18 10:21
Dot.: bardzo częste chorowanie dziecka
  a za żłobek sie nie płaci? nie wiem , u nas nie ma żłobka ( myślałam, że w naszych czasach nic nie ma za darmo). A jak dziecko jest poważniej chore to kto z nim zostaje? Ty? Wiadomo, że małe dziecko przebywajace w jakiejs placówce oświatowej często jest narażone na infekcje i często trzeba z nim latać do lekarza i brać opieke. Pracodawca się nie czepia, że ciagle Cie nie ma?



anja_23 - 2007-01-19 11:39
Dot.: bardzo częste chorowanie dziecka
  dla mnie najważniejsze jest dziecko, wole żyć biedniej niż by tak ją narażać na choroby, żłobek to niestety ostateczność, chodź jeśli nie patrzeć na choroby ja byłam bardzo zadowolona z niego. Teraz myślę by od września wysłać ją do przedszkola, ale nie wiem czy mi przyjmą dwu i półroczne dziecko?!



erina7 - 2007-01-19 12:03
Dot.: bardzo częste chorowanie dziecka
  w miom mieście nie ma problemu z przyjęciem nawet dwulatka do przedszkola pod warunkiem , że umie posługiwac sie sztućcami i sam sie naje. z pieluchami nie ma problemu moga nosić. ale na Twoim miejscu nie liczyłabym na to, ze dziecko nie bedzie chorowało w pierwszym roku. Zrób dzieciaczkowi syropek uodparniajacy i zacznij podawac jak pójdzie do przedszkola i bedzie dobrze:-)



anja_23 - 2007-01-20 21:37
Dot.: bardzo częste chorowanie dziecka
  ten syrop naprawdę działa??? Ale podjaesz go profilaktycznie, czy jak widzisz że coś zaczyna się dziać??



do_m - 2007-01-21 12:52
Dot.: bardzo częste chorowanie dziecka
  No właśnie, mit morsów. Ja mieszkam nad morzem i moja córcia od momentu pójścia do przedszkola zaczęła chorować. Teraz ma 4 lata i 4 mies. i za każdym razem chodzi do przedszkola 2-3 mies. wygląda to tak: idzie na 2 tygodnie. Katarek. Syropek i domowe metody nie pomagają. Idziemy do lekarza - dostajemy łagodny lek.
Potem łagodny katarek zmienia się w zapalenie oskrzeli.Potem w anginę. Itd. W następnym miesiącu historia się powtarza. Dotrwa do grudnia i wraca do przedszkola w maju. W zeszłym roku poszła do przedszkola 2 maja, a 4 już miała ospę.
Teraz od razu proszę o silny lek aby wyleczyć infekcje w zarodku, a nie po rozprzestrzenieniu się bakterii.



erina7 - 2007-01-22 11:01
Dot.: bardzo częste chorowanie dziecka
  Cytat:
Napisane przez anja_23 (Wiadomość 3501109) ten syrop naprawdę działa??? Ale podjaesz go profilaktycznie, czy jak widzisz że coś zaczyna się dziać?? Daje wczesna wiosną i wczesna jesienią jedna łyżeczke wieczorem, żeby nie odstraszały dzieciaków w przedszkolu i w szkole. Podaje tak długo aż się syrop nie skonczy co nie trwa długo ( ok 2 tyg) bo dzieciaki sa dwa. potem jest przerwa az do jesieni. Jak się coś dzieje i zareaguje szybko to infekcja nie zdaży sie rozwinąc. na kaszel parzę (gotuje 10 minut) majeranek i podaje z miodem w niewielkich ilościach kilka razy dziennie. Jak zaczynaja pociagac nosem to robie herbate z miodem i odrobina cynamonu ( cynamon działa rozgrzewająco i niszczaco na wirusy, bakterie i grzyby. Na moje dziewczyny działa.



erina7 - 2007-01-22 11:21
Dot.: bardzo częste chorowanie dziecka
  Cytat:
Napisane przez do_m (Wiadomość 3504411) No właśnie, mit morsów. Ja mieszkam nad morzem i moja córcia od momentu pójścia do przedszkola zaczęła chorować. Teraz ma 4 lata i 4 mies. i za każdym razem chodzi do przedszkola 2-3 mies. wygląda to tak: idzie na 2 tygodnie. Katarek. Syropek i domowe metody nie pomagają. Idziemy do lekarza - dostajemy łagodny lek.
Potem łagodny katarek zmienia się w zapalenie oskrzeli.Potem w anginę. Itd. W następnym miesiącu historia się powtarza. Dotrwa do grudnia i wraca do przedszkola w maju. W zeszłym roku poszła do przedszkola 2 maja, a 4 już miała ospę.
Teraz od razu proszę o silny lek aby wyleczyć infekcje w zarodku, a nie po rozprzestrzenieniu się bakterii.
moja młodsza tez tak chodziła w trzylatkach (2 tyg w przedszkolu i 2 w domu: tydzień trwała choroba i tydzień dodatkowo bo dziecko musiało nabrac odporności, żeby nie zachorowało ) ciągle dostawałysmy antybiotyki (mąż zaczął się powoli wkurzać, że truje dzieciaka) . Ale od momentu jak przecztałam artykuł o sepsie, że najbardziej narazone sa dzieci przebywające w duzych skupiskach i z obnizona odpornościa ( dzieci uodparniaja się na antybiotyki i później nie działaja juz na bakterie, albo rodzice za szybko odstawiaja lek...) to nawet jak lekarka przepisywał antybiotyk, a wiedziałam że nie jest to zapalenie płuc to brałam recepte ale antybiotyku nie wykupowałam i leczyła zwykłymi syropami aptecznymi, albo tymi tzw "radami babuni". I odpukać od roku nie miały antybiotyku i chodza do przedszkola ( kiedys miałam sporo odpisów w przedszkolu a teraz płace cała stawkę:D ) i szkoły.